FANDOM


Afera, która miała miejsce 15.02.2020 we Wszystkowie Ogółem.

Przebieg Edytuj

Jasiek jechał sobie "drogą" (bo drogą tego nazwać nie można) w w/w mieście na przedmieściach. Natrafił na jedyny dobrze wyglądający dom w promieniu kilometra, więc postanowił zajrzeć przez okno (nieładnie tak). Widział tam jakiegoś pierdolonego stulejarza oglądającego na komputerze relację na żywo z budynku parlamentu w Szkoła Wiki z kłótni posłanki na Sejm Szkoła Wiki Wioletty Głuszyńskiej i jakiegoś spamera. Oglądając to masturbował się (przerywał, kiedy kamera była skierowywana na spamera) i wpierdalał chipsy.

Jasiek sobie obserwował. Po jakimś czasie stulejarz doszedł i spuścił się w majty. Potem spuścił się w pościel.

W międzyczasie przy wieżowcu dawnej głowy państwa Wszystko Ogółem ludzie się zebrali przed wielką plazmą i to oglądali.

Jakiś idiota zjechał samochodem z wysoka i rozwalił plazmę. Ledwo z samochodu wyszedł, a ludzie już go chcieli bić za przerwanie im seansu.

Potem ten stulejarz schował chuja, odniósł od kuchni chipsy i wystawił jakieś posążki pradawnych bogów (w których wierzy tak swoją drogą), no i odpierdalał jakieś shaman party (podejrzewa się, że oddawał cześć w/w pani poseł).

A pod wieżowcem cztery samochody się palą i ludzie uciekli.

Stulej zaprosił czterech ziomków: katolika, satanistę i ateistę.

Pod wieżowcem pojawili się buddyści, którzy ubrali różowe stroje (LGBT confirmed).

Czterej stulejarze oglądali kłótnię w parlamencie i kiedy Głuszyńska zaczęła przegrywać, zaczęli śpiewać Dobry Jezu, a nasz Panie. Daj jej wieczne spoczywanie.

Kiedy zaczęła wygrywać, to stulej wyznający pradawnych bogów (i przy okazji mieszkaniec tego domu) wyjął akordeon i zaczął grać refren piosenki Kombii pt. "Sen się spełni" i razem z kolegami zaczęli to śpiewać.

Buddyści uciekli spod wieżowca, ale przyszły dzieciaki ubrane za rycerzy. W końcu rodzice po nich przyszli.

Stulejarze się zjarali. Temu, który grał na akordeonie, wydaje się, że Głuszyńska się przed nim pojawiła. Wydarł się Kościół to mafia! i potem mu się zdawało, że ona go objęła, a potem, że się z nią jebał.

Jasiek postanowił tam wbić. Jeden ze stulejarzy zaproponował mu bucha. Jasiek odmówił i wyjebał stulejowi leżącemu na łóżku, kurwa, z liścia w ryj, żeby się ćpun pierdolony opanował. Po chwili mu powiedział:

No, wstawaj, kurwa. Chowaj chuja i wstawaj. Głuszyńskiej tu nie ma.

Wyznawca pradawnych bogów: A skąd pan wiedział, że ja się z nią jebałem?

Jasiek: Po pierwsze to się nie jebałeś. To były tylko haluny.

A po drugie podglądałem was i ciebie podglądałem, jak się autoerotyzowałeś do niej.

W: To jest łamanie prawa do prywatności.

J: Ja to w celach służbowych robiłem.

W: W sumie my z kolegami takie rzeczy często robimy, <wskazuje na katolickiego kolegę> ale tylko ten katol się z tego spowiada.

K(atol): Kurwa, zamknij pizdę, obłąkańcu pierdolony. To ty, kurwa, jakieś shaman party odpierdalasz. Kurwa czcisz tych swoich bożków.

W: A proboszcz dziś zamoczył, czy nie? <śmiech>

K: Kłaniałeś się już pomnikom imienniczek Głuszyńskiej? Fetyszysta imion pierdolony.

W: Ja fetyszysta imion, kurwa? Idź lepiej gazetę z kościółka weź i poczytaj, jak cię Batman zapinał będzie. Tylko nie zapomnij zapłacić. Przecież hajsik się Batmankowi nie zgadza.

K: Idź na shaman party pojebie i zgól to gówno, które zrobiłeś sobie na plecach z włosów, co miało twoją byłą przypominać.

W: Żadną, kurwa, byłą. Obecną, skurwysynie.

K: Ta. Jesteś takim desperatem, że z powodu braku pomysłu na życie naśladujesz biografie znanych ludzi.

W: Idź wpierdalaj gruz, katolski pedale.

K: Jebać ci rodzinę.

W: <spluwa na katolską kurwę>

K: <spluwa na ćpuna, któremu się wydaje, że jest takie coś jak pradawni bogowie>

S(atanista): Ave Satan!

A(teista): Gott ist tot!

S: Jebać Boga! 666!

A: Boga nie ma!

K: Spierdalać, kurwy.

J: Spokój, kurwa. Wypierdalać z tej meliny. Wszyscy, kurwa.

W: Ale to nie melina.

J: Chuj mnie to obchodzi. Wykurwiaj.

W: Ale to mój dom.

J: Zaraz będzie mój. Kurwa, wypad jeden z drugim.

Wszyscy czterej zostali wygonieni i jeden z nich się zjebał, a Jasiek wrócił do siebie.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.